GRANICE GMINY TCZEW POZOSTAJĄ BEZ ZMIAN. Stanowisko władz Gminy Tczew po zakończeniu procedury

Szanowni Mieszkańcy Gminy Tczew,
procedura zmiany granic Gminy Tczew i Miasta Tczewa została zakończona.
Propozycja władz miejskich nie uzyskała akceptacji Rady Ministrów, a w konsekwencji nie została uwzględniona w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 29 lipca 2026 r.
Przed nami stoi teraz ważne zadanie, jakim jest naprawa pogorszonych przez władze Miasta Tczewa relacji między naszymi samorządami i społecznościami. Uważamy, że sposób prowadzenia procesu przez władze miejskie nie zasługuje na uznanie i powinien stać się podstawą refleksji nad tym, jak powinny wyglądać relacje między sąsiadami.
Po pierwsze, poinformowanie nas o planach kilka dni przed podjęciem uchwały o rozpoczęciu procedury było wyrazem nie tylko braku szacunku, lecz także braku poszanowania dla środków publicznych już zaangażowanych w inwestycje, realizowane w odniesieniu do planowanych do przejęcia obszarów.
Po drugie, władze miejskie nie były, w naszej ocenie, w pełni przygotowane do przeprowadzenia tego procesu. Słyszeliśmy argumenty o potrzebie rozwoju miasta, ale nie sprecyzowano, na czym ten rozwój miałby konkretnie polegać. Nie przedstawiono żadnej spójnej wizji tego, jak miasto miałoby się zmienić po zmianie granic, co uzasadniałoby tak daleko idącą ingerencję w granice Gminy Tczew.
Usłyszeliśmy m.in. propozycję zapłaty naszej Gminie za projekt świetlicy w Rokitkach, podczas gdy Gmina była już na kolejnym etapie i rozpoczęła budowę. W toku procedury pojawiały się również uchybienia formalne. Jedno z nich doprowadziło nawet do stwierdzenia nieważności uchwały Rady Miejskiej przez organ nadzoru. Podnoszone przez nas błędy nie umknęły uwadze Wojewody Pomorskiej, która w negatywnej opinii zwróciła uwagę m.in. na rozbieżności dotyczące powierzchni terenów objętych konsultacjami, a także wskazała, że potrzeby rozwoju nie można uzasadniać samym przejmowaniem terenów już zurbanizowanych i rozwijanych przez sąsiednią gminę.
Można również odnieść wrażenie, że sami mieszkańcy miasta nie otrzymali pełnej informacji o celach zmiany. W miejskich konsultacjach za zmianą granic opowiedziało się jedynie 63,08% osób, które oddały ważny głos, przy frekwencji 1,82%.
Po trzecie, zmiana granic mogła prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji dla inwestycji realizowanych przez Gminę Tczew. Jesteśmy w trakcie rozbudowy i przebudowy Szkoły Podstawowej w Lubiszewie oraz budowy przedszkola w Stanisławiu. Inwestycje te zostały zaplanowane ze względu na liczbę dzieci i potrzeby mieszkańców terenów, których dotyczyła zmiana. Są dofinansowane ze środków zewnętrznych (ponad 16 mln zł) i znajdują się w trakcie realizacji. Zmiana granic podważałaby założenia, na których oparto te inwestycje, podczas gdy środki publiczne zostały już wydane lub zaangażowane. W toku całego procesu władze miejskie nie odniosły się do tych argumentów tak, jakby ryzyko zmarnowania środków publicznych nie miało znaczenia.
Po czwarte, w debacie pojawiały się twierdzenia, że mieszkańcy Gminy Tczew „żerują” na mieście. Słyszeliśmy, że mieszkańcy Gminy korzystają z infrastruktury znajdującej się w Tczewie. Pomijano jednak, że szpital jest prowadzony przez Powiat, szkoły ponadpodstawowe również prowadzi Powiat, a węzeł transportowy pozostaje w zarządzie spółki Skarbu Państwa. Gmina Tczew, podobnie jak inne samorządy, odpłatnie korzysta z usług ZUOS oraz w określonym zakresie usług ZWiK, uiszczając za te usługi należne (a nawet wyższe niż wynikające z taryf) opłaty. Mieszkańcy Gminy pracują w mieście, prowadzą w nim działalność, robią zakupy i korzystają z usług. Relacja między miastem a gminą nie jest więc jednostronna. Obie wspólnoty korzystają ze swojego sąsiedztwa i wzajemnie przyczyniają się do swojego rozwoju.
Po piąte, wśród terenów objętych wnioskiem nie znajdowały się wolne grunty należące do Gminy Tczew. Trudno wskazać, w jaki sposób miasto miałoby realizować na tych terenach zapowiadane cele. Nie ulega wątpliwości, że procedura zmiany granic powinna być prowadzona w interesie publicznym, a nie prywatnym.
Pojawiające się pod koniec procesu propozycje ograniczenia obszaru objętego zmianą, zwłaszcza w zakresie wybranych gruntów prywatnych, mogą rodzić uzasadnione pytania o kryteria wyboru tych terenów oraz o interes publiczny, jaki miał zostać w ten sposób zrealizowany. Nie przesądzając tej sprawy, uznajemy za zasadne publiczne i jednoznaczne jej wyjaśnienie.
Wreszcie, bardzo dziękujemy wszystkim za wsparcie. Zimą, wieczorami przychodziliście na spotkania, w mrozie uczestniczyliście w Marszu Jedności Gminy Tczew (największym tego rodzaju zrywie społecznym w historii Gminy), tłumnie wzięliście udział w konsultacjach i okazywaliście wsparcie w Internecie. Jako włodarze nie mogliśmy sobie wymarzyć lepszej społeczności.
Obecnie chcemy wziąć na siebie odpowiedzialność za rozpoczęcie wspomnianej naprawy relacji z miastem. Wkrótce zaproponujemy władzom miasta podjęcie rozmów w obszarach, które wskazywały jako wymagające uwagi.
Wyjdziemy z inicjatywą organizacji cyklu spotkań poświęconych np. gospodarce odpadami, komunikacji publicznej, wodociągom i kanalizacji, drogom, czy też oświacie. Do rozmów zaprosimy ekspertów oraz urzędników specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach. Dla zapewnienia pełnej przejrzystości zaproponujemy, aby spotkania były protokołowane, a protokoły na bieżąco udostępniane opinii publicznej.
Razem obroniliśmy nasz dom.
Razem obroniliśmy Gminę Tczew.
Wójt Gminy Tczew
Krzysztof Augustyniak
Zastępca Wójta Gminy Tczew
Katarzyna Beringer - Kusio
